Archive for the ‘gry na PC’ Category
1. seria Silent Hill (PSX, PC, PSP)


2. Sanitarium (PC)


3. Amnesia: The Dark Descent (PC)


4. Neverhood (PC)


5. Darkmere (Amiga)


Tak przynajmniej brzmi oficjalne i bieżące stanowisko wydawcy. Ale nie przywiązujmy się zbytnio do tego terminu – Ubisoft udowodnił już, że przekładanie terminów ma opanowane wręcz doskonale… 
Fabuła nie jest może i specjalnie porywająca, zresztą nie czarujmy się – to nie ona była głównym powodem, dla którego się grało w poprzednie części. Na szczęście system turowy pozostał jako podstawa rozgrywki (boję się myśleć o tym, co będzie, jak ktoś wpadnie na pomysł „przyspieszenia” rozgrywki zamieniając ją w tryb RTS), a gra wygląda przepięknie – przynajmniej na screenach. Ale i tu mam pewne wątpliwości, bo nieraz już my, gracze, dawaliśmy się złapać na taką „kiełbasę przedpremierową”, kupowaliśmy grę, a potem się okazywało, że już tak ładnie nie jest…
(więcej…)
Powyższe pytanie nie jest tak całkiem pozbawione sensu, jak mogłoby się wydawać – wystarczy uważnie przyjrzeć się nowej części
„Diablo”, żeby zauważyć pewne prawidłowości. Zacznijmy od rzeczy najbardziej oczywistych: w „Diablo” mieliśmy do wyboru trzy klasyczne już dziś typy postaci: czarodzieja, wojownika i łuczniczkę. W „Diablo II” zestaw ten został nieco zmodyfikowany przez dodanie nekromanty i paladyna, czarodziej zmienił płeć, wojownik został barbarzyńcą, a łuczniczka (po przemianowaniu na amazonkę) zyskała opcję walki oszczepem.
W dodatku do „Dwójki” pojawiły się jeszcze dwie klasy – druid i zabójczyni, dając łącznie 7 klas postaci, z których każda miała swoje plusy i minusy, ale też przy przemyślanym rozwoju postaci każdą z nich dało się grę przejść bez problemów.
Dodatkowo każda miała swój własny, unikalny styl walki i specjalizowała się w innym typie starć: czy to w walce na odległość (amazonka, czarodziejka), w półzwarciu (druid, paladyn, nekromanta), czy to w bezpośredniej konfrontacji (barbarzyńca i zabójczyni).
W „Diablo III” grywalnych klas postaci ma być 5, przy czym jakoś tak dziwnie przypominają one te najpopularniejsze wśród grających w DII: barbarzyńca (wiadomo), czarodziej (też wiadomo), demon hunter (nowa wersja amazonki, walczy na odległość bronią strzelecką), monk (czyli podrasowana zabójczyni) oraz witch doctor (zmodyfikowany nekromanta). Jak widać w zestawieniu zabrakło paladyna i druida, zapewne dlatego, że paladyn był zwyczajnie „przepakowany” i zbyt mocny w stosunku do innych postaci, a druid raczej mało popularny i raczej trudny w obsłudze – przy czym nie było też dla niego takiej różnorodności ścieżek rozwoju jak w przypadku innych postaci.
(więcej…)
W związku z kampanią reklamową drugiej części gry „Wiedźmin: zabójcy królów” na okładce majowego Playboya pojawiła się
seksowna Triss Merigold. Co ciekawe, graficy poprawili jej biust, na który podobno bardzo narzekali fani pierwszej części (ja bym nic nie zmieniał) Nie ukrywam, że jestem bardzo ciekaw rozkładówki… Swoją drogą oby jak najwięcej takich promocji!
Ubisoft ogłosił kolejną odsłonę tej popularnej gry. Od listopada będzie ona dostępna na wszystkich najważniejszych platformach: PC, Xbox 360 oraz PlayStation 3. Zakończona zostanie tym samym trylogia o Ezio, którym kierowaliśmy w poprzednich częściach gry. W ostatniej części Ezio uda się śladami swojego przodka – mentora, Altaira, którego poznaliśmy w pierwszej części serii. Akcja będzie miała miejsce w Konstantynopolu, a więc sercu Imperium Osmańskiego, w którym armia Templariuszy sieje zamęt wśród mieszkańców.

W „Assassin’s Creed: Revelations” możemy spodziewać się nowej, rozbudowanej kampanii dla pojedynczego gracza, jak również przebudowanego, ulepszonego trybu multiplayera. Ubisoft zapowiada ponadto wiele innych niespodzianek. Już nie mogę się doczekać
Jeszcze niedawno temu „World of Tanks” był w fazie testów (w których brałem udział, a co!), ale już od 13 kwietnia możemy sobie pograć w tę grę bez najmniejszych kłopotów, bo została oficjalnie wydana. I to w kilku wersjach językowych, a co dla nas najważniejsze, także i po polsku. Warto tu wspomnieć, że w becie polskie głosy były… poprawne, ale jakieś takie bezpłciowe, natomiast do pełnej wersji nagrano je całkowicie od nowa i z niesamowitymi pomysłami. Ot, na przykład przy celnym trafieniu we wrogi pojazd nasz dowódca czołgu potrafi wrzasnąć „W dziesiątkę!” (zamiast dotychczasowego „Trafienie.”), ale to jeszcze nic.

Kiedy uda się nam zniszczyć czołg przeciwnika, zdarzyć się może, że usłyszymy „Mój ci on!” (co jest dosłownym cytatem z „Krzyżaków” Sienkiewicza, jest to pamiętna kwestia wypowiedziana przez Jagienkę do Zbyszka) albo „Chcesz jeszcze!? Mam tego więcej!”. Takich i podobnych smaczków jest o wiele więcej, a samej grze uroku dodaje fakt, że są to zmagania wyłącznie wojsk pancernych. Obowiązuje podział na trzy klasy pojazdów, czyli czołgi, działa samobieżne oraz niszczyciele czołgów. Każda klasa ma swoje plusy i minusy, ale tak naprawdę nawet z niezbyt dobrze wyposażoną ekipą można pokonać przeciwnika, jeśli tylko zagramy jako zespół.
(więcej…)
W pierwszą część „Wiedźmina” grałem z dużą przyjemnością, jakkolwiek nie bez problemów: mój zdecydowanie przekraczający specyfikację zalecną komputer z jakiegoś powodu niespecjalnie sobie z uciągnięciem gry radził. Jednak po patchu, rozszerzeniu, zmianie sterowników, sporej ilości niecenzuralnych epitetów i reinstalacji gry zaczął działać sprawnie. 
Tak więc wspomnienia mam dobre, zwłaszcza że jestem zagorzałym fanem cyklu książek o Geralcie z Rivii (chociaż jak się tak zastanowić i dokładnie przyjrzeć, to dochodzi się do wniosku, że w książce Geralt właściwie nie mówi nic od siebie, wszystko, co mówi, to cudze słowa albo myśli…). Fabuła pierwszej części była ciekawa, a świat gry skonstruowany dość sensownie i spójnie. Z dostępnych informacji wynika, że w kolejnej odsłonie przygód Geralta ma być jeszcze ciekawiej, jeszcze piękniej (nowy silnik graficzny oraz fizyka gry tworzona na Havoku!) i jeszcze bardziej ekskluzywnie.
(więcej…)